Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Szaba daba da - melodia z filmu
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-08, 09:48   Szaba daba da - melodia z filmu

Zdarza się czasem tak, że melodia pisana na potrzeby jakiegoś filmu staje się niewyobrażalnym przebojem, drugim hymnem narodowym. Po prostu żyje własnym życiem niezależnym od filmu, frunie w świat, kusi coraz nowych wykonawców, prowokuje swym pięknem i otrzymuje nowe aranżacje.
Film " un homme et une femme" w Polsce ma tytuł "Kobieta i mężczyzna". Wyreżyserował go w 1966 roku Claude Lelouch. Dzięki znajomości osobistej reżysera muzykę do pierwszego swojego filmu napisał Francis Lai. I to od razu był wielki przebój.
Tytułową kobietą jest Anne , mężczyzną jest Jean. Oboje stracili niedawno małżonków i spotykają się w internacie dla dzieci w Deauville. Anne odwiedzała swą córeczkę Francoise, Jean synka Antoine'a. Anne spóźniła się na pociąg do Paryża i dzięki pośrednictwu nauczycielki z internatu Jean zabiera Anne samochodem w drogę powrotną do Paryża.
W trakcie ich podróży słyszymy tę melodię, widzimy rozmawiających Anne i Jeana, co jakiś czas wycieraczki w samochodzie zbierają deszcz i my przez szybę obserwujemy ich twarze . Nie słyszymy słów ale to "Szaba-daba-da" mówi nam, że temat rozmowy musi być bardzo miły dla obojga, obserwujemy uśmiechy, wzajemną fascynację.
Zupełnie naturalne jest to ,że w następną niedzielę Anne i Jean jadą do Deauville razem. Cały dzień spędzają razem z dziećmi na wycieczkach, na obiedzie. Mimo tego, że są stworzeni dla siebie i są wolni to okrutny los spowodował, że za póżno sie poznali. Anne nie może zbliżyć się do innego mężczyzny bo wciąż myśli o Pierre , który był jej ukochanym mężem. Ta prosta fabuła, wspaniała gra aktorów Anouk Aimee i Jean'a Louis'a Trintignant, muzyka i geniusz Clauda Lelouch'a sprawiły, że mimo wielkich problemów finansowych powstał piękny film nagrodzony dwoma Oscarami w 1967 roku. Claude Lelouch nakręcał wszystkie sceny w takiej sekwencji w jakiej pokazane były w filmie. Chodziło mu o to, żeby narastała prywatna zażyłość między aktorami grającymi role Anne i Jean'a. Dał im dużo swobody w dialogach. Ciekawym pomysłem było wprowadzenie jako jednego z aktorów psa Jeana. Pies był smutny gdy Anne i Jean cierpieli , a radośnie biegał gdy byli szczęśliwi.
Przypomniał mi się ten film właśnie przez melodię i piosenkę "Szaba-daba-da" " un homme et une femme", którą na ostatnio wydanej płycie "Tete a tete" pięknie zaśpiewała po francusku Justyna Bacz. Przypomniało mi się tez nieistniejące już kino "Sawa" na Saskiej Kępie w Warszawie, gdzie przed laty oglądałem ten film. Zawsze wolałem obejrzeć film w "Sawie" niż w innym kinie warszawskim. Spotykało się tu zawsze znajomych z sąsiedztwa, i miło było sobie potem porozmawiać.

Jerzy Słomczyński
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2016-08-08, 09:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione